Zobacz wszytkie serwisy JOE.pl
blogiblog4u.pl blogiblogasek.pl katalog stronwjo.pl avataryavatary.ork.pl czcionkiczcionki.joe.pl aliasydai.pl, ork.pl, j6.pl tapety tapety.joe.pl obrazkiobrazki na NK
Online: ---
zdrowie i choroby
Szanowny Użytkowniku,
Zanim klikniesz 'Przejdź do serwisu', prosimy o przeczytanie tej informacji.
Zgodnie z art. 13 ust. 1 ogólnego rozporządzenia o ochronie danych osobowych z dnia 27 kwietnia 2016 r. (RODO), informujemy, iż Państwa dane osobowe zawarte w plikach cookies są przetwarzane w celu i zakresie niezbędnym do udostępniania niektórych funkcjonalności serwisu. W przypadku braku zgody na takie przetwarzanie prosimy o zmianę ustawień w stosowanej przez Państwa przeglądarce internetowej.
Administratorem Pani/Pana danych osobowych jest GO-MEDIA, z siedzibą ul. Stanisława Betleja 12 lok 10, 35-303 Rzeszów, VAT-ID: PL792-209-42-66.
Podanie danych jest dobrowolne ale niezbędne w celu świadczenia spersonalizowanej reklamy oraz dostępu do niektórych funkcjonalności serwisu.
Posiada Pani/Pan prawo dostępu do treści swoich danych i ich sprostowania, usunięcia, ograniczenia przetwarzania, prawo do przenoszenia danych, prawo do cofnięcia zgody w dowolnym momencie bez wpływu na zgodność z prawem przetwarzania, wszelkie wnioski dotyczące wskazanych powyżej praw prosimy kierować na adres email: gomedia@interia.pl.
dane mogą być udostępniane przez Administratora podmiotom: Netsprint S.A., Google LLC, Stroer Digital Operations sp. z o.o., w celu prowadzenia spersonalizowanej reklamy oraz dostępu do niektórych funkcjonalności serwisu.
podane dane będą przetwarzane na podstawie zgody tj. art. 6 ust. 1 pkt i zgodnie z treścią ogólnego rozporządzenia o ochronie danych.
dane osobowe będą przechowywane do czasu cofnięcia zgody.
ma Pan/Pani prawo wniesienia skargi do GIODO gdy uzna Pani/Pan, iż przetwarzanie danych osobowych Pani/Pana dotyczących narusza przepisy ogólnego rozporządzenia o ochronie danych osobowych z dnia 27 kwietnia 2016 r.
klikmapa.pl
Dziewczyna na koncercie :*

Moje Opowiadania

moja-dziwna-tworczosc

Dziewczyna na koncercie :*



Idąc obok Owcy Bella wciąż przeżywała na nowo to co wydarzyło się kilka minut temu. Była znów w swoim świecie, niestety nie na długo. Opuszczając herbaciarnie, w której Owca kupowała swoją ulubioną herbatę, zaczęła trajkotać jak najęta. Jej twarz promieniała pełnią szczęścia, oczy miała wielkie jak spodki i co jakiś czas plątał jej się język. Temat był ten sam co zawsze. O swoim idolu potrafiła rozwodzić się całymi dniami. Zamęczała sąsiadkę niepotrzebnymi informacjami i najróżniejszymi plotkami, ale co chwila wracała do pieprzenia o jego urodzie. Odpłynęła na tyle ,że wpadała na idących z naprzeciwka ludzi. Dopiero parę metrów przed ich ulicą zamilkła. Nie odzywała się przez resztę drogi i znów utonęła w swoich marzeniach. Owcę pożegnała krótkim ,,Do zobaczenia jutro" rzuconym pospiesznie przez ramię i weszła do domu. Pobiegła do swojego pokoju i zaraz po zamknięciu drzwi zaczęła piszczeć. Przez resztę dnia nie mogła znaleźć sobie nigdzie miejsca, więc wyszła na balkon, żeby ostudzić emocje. Z przyzwyczajenia spojrzała na plaże oświetloną ostatnimi promieniami słońca. Na piasku siedział blondyn, którego staranowała przed lodziarnią, rozpalał pospiesznie ognisko. Obok był rozłożony koc. Nawet z tej odległości zauważyła zarys butelki czerwonego francuskiego wina. ,,Więc ma dziewczynę?" - pomyślała i jak zawsze, gdy się denerwowała przygryzała dolną wargę obserwując co dalej. Chłopak wstał zadowolony patrząc na swoje dzieło. Wpatrzony w iskierki ognia tańczące na suchych gałązkach nie zauważył jak zza krzaków wyłania się mężczyzna i zbliża do niego. Oniemiała dziewczyna chciała go jakoś ostrzec, ale nie mogła wydobyć z siebie głosu. Nieznajomy podszedł do niego i objął delikatnie blondyna w pasie. Jego dłonie były niebezpiecznie nisko. Po krótkiej rozmowie chłopak odwrócił się i objął kolegę. Zbliżali się do siebie. Wiatr zawiał w chwili gdy ich wargi się złączyły, a ręce splotły ze sobą. Zrobiło jej się nie dobrze i szybko wróciła do pokoju zaciągając kotary. Czuła jak wracają do niej przed południowe lody. Przełknęła głośno ślinę i rozłożyła się na łóżku. Chciała zapomnieć o spotkaniu, które przed chwilą przypadkiem zauważyła. Zaczęła myśleć o jutrzejszym dniu i wszystko poszło w niepamięć. Wszystkie emocje wróciły i musiała wstać. Dla zabicia czasu podeszła do szafy i wyrzuciła z niej wszystko szukając na jutro odpowiedniego stroju. Spędziła tam pół nocy. Specjalnie, żeby nie zasnąć włączyła muzykę.
Sen nadszedł niespodziewanie przy ,,Itoshi hito". Za chwilę stała na scenie przed mikrofonem, a przed nią było morze ludzi. Rozejrzała się dokładnie. Na lewo od sceny stali mężczyźni w czerni. Wszyscy na rękach trzymali kule podobne do tych do kręgli. Jednak wyczuła, że coś jest nie tak. Na tej ,,kuli" znajdował się ląd. To były bomby. Wsłuchała się w ich rozmowy. Znała parę języków jednak ten nie pasował do żadnego. Co chwile pokazywali na scenę i uśmiechali się dziwnie. Publika sprawiała wrażenie jak by ich nie widzieli. Większość z nich trzymała wielkie białe transparenty z napisem ,,Kochamy cię Meev! ". Natychmiast zrozumiała , że znajduje się na jutrzejszym koncercie a ci ,,nieznajomi" planują zamach na Miyaviego. Wybiegła za kulisy szukając jego garderoby. Jednak wszystkie ściany były puste i nie było żadnych drzwi. Szła wytrwale przed siebie. Korytarz robił się coraz ciemniejszy i teraz mogła tylko zdać się na zmysł dotyku. Po dłuższym czasie znalazła klamkę, pociągnęła ją i weszła. Po egipskich ciemnościach na korytarzu, pokój wydawał się jej nienaturalnie jasny. Weszła dalej, a drzwi same się zamknęły. Zaraz po tym wszystko zniknęło. Stała więc w białym pokoju, z  którego nie było wyjścia. Obeszła go dookoła szukając choćby szczeliny, żeby stąd uciec, ale niczego takiego nie było. Usiadła pod ścianą i kombinowała jak by stąd uciec i uratować Miva. Siedząc na podłodze poczuła delikatne wstrząsy. Z minuty na minutę coraz bardziej się nasilały. Na dole ktoś zaczął krzyczeć. Ściany kruszyły się dość szybko. Zerwała się. Wibracje wzmogły się do tego stopnia, że podłoga uciekła jej spod nóg, a ona zaczęła spadać. Znów zrobiło się ciemno. Nagle ze snu obudziła ją ostra muzyka od sąsiadki. Otworzyła oczy i usiadła. Ten sen był taki realistyczny, że musiała sprawdzić, gdzie jest i czy ma na czym stanąć. Uspokoiła się widząc, że jest w swoim pokoju i przeciągnęła się. Było południe. Miała mało czasu. Zbiegła na dół i szybko zrobiła sobie omlety. Jedząc je na balkonie szukała w senniku znaczenia tego dziwnego snu. Czas ją naglił, więc za chwilę musiała przygotowywać się do wyjścia. Punktualnie o 19 czekała na Owcę przed jej domem, ale nadal rozmyślała o tym dziwnym śnie.
- Ja cię pierniczę, jaka punktualna.
- No wiesz nie chciałabym się spóźnić na jego koncert. Zwłaszcza, że mamy wejściówki za kulisy !! - przy ostatnim zdaniu tak głośno pisnęła, że Owca zakryła uszy i popatrzyła dziwnym wzrokiem na Belle.
- Dlaczego ja w ogóle z tobą tam idę ?
- No wiesz... - odezwała się lekko obrażona.
Obie poszły w stronę głównej ulicy, ale zauważyły, że jest na niej coś dziwnego. Długi czarny samochód.
- Czy to nie jest przypadkiem limuzyna ? - spytała Owca dość wolno wypowiadając słowa
- Aha, chyba. - padła krótka odpowiedź.
Nie zawracając sobie nią głowy poszły dalej, kiedy przechodziły obok limuzyny, wysiadł z niej szofer. Podszedł do nich, pokłonił się im i zaprosił je do limuzyny. Szofer podprowadził je do drzwi, a kiedy je otworzył ku ich zdziwieniu w środku siedział Miyavi. Obie weszły i zastanawiały się co on tutaj robi w limuzynie, czyżby na nie czekał, ale skąd wiedział gdzie mieszkają. Owca zna trochę japoński więc spytała go, co tutaj robi ?
- Widziałem cię dziś jak byłaś na mieście, no nie wiem chyba na zakupach, a pośród kolorowych ludzi nie da się nie zauważyć młodej, wysokiej dziewczyny ubranej od dołu do góry na czarno. Kazałem szoferowi jeździć za tobą, a kiedy skręciłaś w swoją uliczkę, poszedł za tobą.
Owca wprawdzie nie zrozumiała wszystkiego co powiedział, ale to co istotne zrozumiała. Bella za to dziwnie patrzyła jak Owca wsłuchuje się w każde jego słowo, przy czym myślała o tym dziwnym śnie. Wtem Meev spojrzał na nią i spytał "Co jej jest?"
- Ymm.. nie wiem, ale chyba nic. - odpowiedziała mu. - Bella, coś się stało ?
- Nie, tylko miałam bardzo dziwny sen.
- Mówi, że miała... koszmar. - zwróciła się do Miyaviego. Dalej jechali w milczeniu z przerywnikami na pytania ze strony Meeva co to jest za miejsce lub budynek obok, którego przejeżdżają.
Kiedy dotarli już pod budynek, w którym ma się odbyć koncert, Miyavi wysiadł przed wejściem dla artystów i powiedział szoferowi, żeby odwiózł je kawałek dalej, pod wejście dla specjalnych gości oraz prasy. Kiedy wysiadły i weszły do budynku, wielki niczym posąg ochroniarz sprawdził ich bilety, popatrzył na nie i zastanowił się nad czymś, po czym wpuścił je dalej. Tam kręcili się dziennikarze i fotoreporterzy, czekający na wywiad z dzisiejszym występującym tu artystą.
Do Belli i Owcy podeszła jakaś kobieta i poprosiła dziewczyny by poszły za nią. Nieznajoma zaprowadziła je za kulisy, tam miały czekać na koncert i najlepiej nie odchodzić stamtąd, gdyż ktoś mógłby je pomylić z intruzami, które trzeba stąd wyrzucić. Koncert miał odbyć się za około pół godziny. Dziewczyny kręciły się po niewielkim korytarzyku za sceną. Stamtąd obserwowały muzyków przemieszczających się z jednego pokoju do drugiego. Nagle zauważyły, że z drugiej strony kręci się jakaś dziewczyna, była przy wyjściu ewakuacyjnym. Owca zastanowiła się, co tutaj robi ta dziewczyna ? Wydawało jej się, że była chyba tutaj tym tzw. intruzem. Kiedy ruszyła w jej kierunku, dziewczyna szybko gdzieś uciekła. Owca stwierdziła, że nie będzie się tym przejmować, od czegoś w końcu jest ochrona. Po kliku dłuuugich minutach nadszedł ten czas, Miyavi i chłopaki z zespołu zbliżali sie do sceny, najpierw weszli na scenę muzycy, po kilku chwilach wskoczył tam Miyavi i się zaczęło. Dziewczyny podeszły do wejścia na scenę, za nimi staneli ochroniarze i obserwowali kulisy. Rozglądali się bacznie cały czas, ale jednak udało im się coś przeoczyć, a raczej kogoś. Po czterech pierwszych piosenkach na scenę wtargnęła dziewczyna, która kręciła się przy wyjściu ewakuacyjnym, ochroniarze natychmiast wbiegli na scenę, próbując ją złapać, jednak ta była dość sprytna. Owca patrzyła jak nieudolnie ochrona próbuje złapać zwinna dziewczynę i pokręciła tylko z politowaniem głową. Sama weszła na scenę.
- Co ty robisz ? Chcesz, żeby nas wyrzucili ? - krzyknęła za nią Bella, ale Owca miała gdzieś to co mówi.
Owca rozejrzała się dookoła siebie, popatrzyła w górę i w dół, obserwowała publikę przy samej scenie. Ochroniarze nie wiedzieli co teraz mają robić, Owca nie wydawała się być szaloną fanką, w ich mniemaniu chciała im pomóc. I tak też było.
Dziewczyna była chyba gimnastyczką, wdrapała się na rusztowanie, wyglądało na to, że dziewczyna nie zauważyła stamtąd Owcy i zeskoczyła z rusztowania delikatnie lądując na głośniku, następnie zeskoczyła z głośnika i znów nie zauważyła Owcy, która przyczaiła się pod owym głośnikiem, gdy dziewczyna z niego zeskoczyła Owca podbiegła kawałek i chwyciła dziewczynę za nogę. Dziewczyna upadła, ale wyrwała się Owcy i odskoczyła robiąc przewrót w górze, Owca szła za nią, dziewczyna odbiła się nogami od głośników przy krawędzi sceny i wylądowała przed Miyavim, Owca wzięła gitarę jednego z muzyków i rzuciła dziewczynie prosto pod nogi, ta uderzona gitarą wywróciła się po czym Owca podbiegła do dziewczyny i niezauważalnie dla publiki skrępowała ją długą wstęgą od spódnicy, która służyła za pasek. Sprowadziła dziewczynę ze sceny, a tam rozwiązała ją i walnęła uprzednio ściągniętym glanem w głowę, to ogłuszyło dziewczynę, która osunęła się na ziemię. Przekazana w ręce ochrony i nieprzytomna dziewczyna została wyprowadzona, a raczej wyniesiona. Na kilka minut przerwano koncert, po czym Miyavi wrócił na scenę. Morze fanek znów zapiszczało i koncert brnął dalej.
Po skończonym występie Miyavi podszedł do Owcy i serdecznie jej podziękował, mówiąc, że takich rzeczy podczas koncertu jeszcze nie przeżył. Niestety wzywały go obowiązki, a dziewczyny musiały już wyjść jak reszta publiczności. Przed budynkiem Bella nie mogła się nagadać. Obie poszły na przystanek autobusowy, tam Bella cały czas gadała co to był za koncert i ta dziewczyna i dalsza część koncertu i nieustający potok słów, Owca zamieniła na muzykę, włączyła MP3, założyła słuchawki i co jakiś czas potrząsała głową, na znak, że "słucha" co Bella do niej gada. Kiedy wysiadły na swoim przystanku, okazało się, że wysiadła z nimi dziewczyna, która zakłóciła koncert, była jeszcze lekko w amoku, ale bardzo zdeterminowana i wściekła na Owcę, podeszła do niej od tyłu, a Owca na to... odpowiedziała kopniakiem, nawet się nie odwracając, kiedy szalona fanka oberwała upadła na ziemię, zwijając się w kłębek.
- Nie mogłaś jej wystraszyć ?
- Nie, działała mi na nerwy. I nie wypiłam dziś odpowiedniej ilości zielonej herbaty.
- Aaa... to temu tyle jej pijesz.
- Tak, to świństwo działa mi na nerwy. - zaśmiała się Owca i obie wróciły do swoich domów. Owca po tym wszystkim wzięła długą kąpiel, a Bella znów odpłynęła do swoich marzeń i fantazji.


Głosuj (0)
Owca Porno i Elizabeth1202 :) 13:31:57 15/04/2011 [Powrót] Komentuj

|| Owca Porno ||
w zasadzie ja robię korekty, ale czasem coś pomijam czytając :) zdarza się :P
jeśli to nie morderstwo, to można mi darować XD
brak www || data: 21:40:07 15/04/2011
sub233-146.elpos.net || IP: 85.193.233.146

|| yaoistka ||
"wracała do pieprzenia o jego urodzie" - nie wiem, która to napisała, ale ma u mnie za to lizaka!
Znowu literówki "Na piasku siedział blądyn"; "Siedząc na podłodze poczóła "
"Zrobiło jej się nie dobrze"- No wiesz?!
brak www || data: 19:01:57 15/04/2011
afch33.neoplus.adsl.tpnet.pl || IP: 95.49.59.33